Natalia Dyjas

Bio

I always wonder why birds stay in the same place when they can fly anywhere on the earth. ... ... Then I ask myself the same question. H. Yahya poszedłem na kawę. właśnie składałem zamówienie, kiedy spostrzegłem starca siedzącego samotnie w kącie. to była duża kawiarnia, ale miałem wrażenie, że to jest jego miejsce, codziennie. kelnerka przyniosła mu filiżankę kawy i wtedy dopiero zobaczyłem jego ręce. Maris, on miał najgorszy przypadek paraliżu albo choroby parkinsona, jaki w życiu widziałem - ręce tak mu się trzęsły, że zupełnie nie mógł nad nimi zapanować; nie było mowy o tym, żeby ten człowiek podniósł do ust filiżankę i nie wylał wszystkiego na siebie. ale on się śmiał ! jakby miał jakąś wielką sztuczkę w zanadrzu i zaraz chciał ją zademonstrować. wyobraź sobie, że tymi swoimi trzęsącymi się rękami sięgnął za pazuchę i wyjął słomkę. - s ł o m k ę? - tak! wielką, długą, żółtą słomkę i wrzucił ją wprost do filiżanki; wiesz, co mi się najbardziej w tym podobało? że kiedy pociągnął przez słomkę, rozejrzał się wokoło z tak dumnym uśmiechem, jakby chciał całemu światu ogłosić, że żadne, nawet najbardziej pokrzywione ręce nie są w stanie powstrzymać go od picia kawy. wiesz, co mnie uderzyło? że muszę o tym opowiedzieć właśnie t o b i e - częściowo dlatego, że ostatnio mam ochotę mówienia tobie o wszystkim, ale częściowo dlatego, że ty jesteś moją słomką, Maris. bez ciebie, wiem to teraz, nie byłbym w stanie.. - napić się kawy - zachichotała Maris. - napić się życia; zanim ciebie poznałem, miałem właśnie takie roztrzęsione ręce. J. Carroll Wstanę teraz, by pójść ku wyspie Innisfree, Chatka z gliny i łóz na środku wyspy stanie: W dziewięciu rzędach groch i ul, i pszczoły, i Mieszkanie będę miał na pełnej pszczół polanie. I znajdę spokój tam, gdzie świerszczy śpiewny gwar, Spokój z poranka mgieł powoli spłynie w końcu; Północ tam zawsze lśni, błyszczy południa żar, A purpurowy zmierzch pełen jest skrzydeł dzwońców. Wstanę teraz, by pójść, bo słyszę fali głos, Choć plusk, gdy liże brzeg, ledwie się wsącza w ciszę; Jezdni pod stopą bruk, chodnik czy asfalt szos, Słyszę go dzień i noc, na serca dnie go słyszę. W.B.Yeats Jeśli mamy już raz, do diabła, ten intelekt, który według Spenglera jest symptomem upadku, to mamy go dany na coś, nie tylko na to, aby uświadomić sobie ten nasz upadek i nic więcej. Ten sam intelekt może stać się czymś twórczym i odwrócić ostateczną katastrofę." S.I.Witkiewicz

Latest Insta posts

Current Online Auctions